5. Relax W Weekend
Wreszcie pietek, wreszcie weekend
Budzi sie nocne zycie
Dyskoteki, kluby, puby
Juz gotowe do zabawy
Czasem lubie zakrecic noga
Pojde gdzies potanczyc troche
Mijam wejscie, pare chwil
Ktos wykreca w knajpie dym
Para buch, noze w ruch
Colty gazowe, kije baseballowe
Znowu ktos w morde dostal kopa
Znowu ktos w brzuch wylapal kose
Czasem lubie obejrzec mecz
Sobota wieczor przejde sie
Mijam brame pare chwil
Nagle wybuchl wielki dym
Ja pierdole takie granie
Wojny klybow, zbiorowe lanie
Znowu widze mordobicie
Ciagle tylko mordobicie
Policja z boku wszystko notuje
Czeka az komus gebe skuja
Kiedy wreszcie zeby fruwaja
Troche pozno, ale wkraczaja
Tydzien w tydzien mordobicie
I tak mija relax w weekend
8. To, Co Moge Ci Dac
Jedno cialo, jedna dusze
Jedno serce, goraca krew
Pewnosc, ze nigdy Cie nie oklamie
I nigdy Cie nie zdradze
Troche smutku, troche radosci
Jedno zycie, jedna smierc
Kiedy poczujesz ze sie boisz
Bede przy Tobie w dzien i w nocy
Wiem niewiele jest
Tego co moge Ci dac
Wiem niewiele tak,
Ale to wszystko co mam
Wiem dzis licza sie
Pieniadze i ch czar
To co moge Ci dac budzi smiech
Zrbie wszystko by dotrzymac
Danego slowa nie zlamie
Dam pewnosc, ze Cie nie sprzedam
I nigdy mnie nie kupia
11. Rozgoni Nas Wiatr
Mija czas
W klepsydrze zycia
Ziaren coraz mniej
Przybywa nas
A terytorium zycia kurczy sie
Na niebosklonie ptak
Przytomnie daje znak
Wzbija lot - ucieka
Woda - smar
Gorzki ma smak
Dawno umarla rzeka
Zyj wolny, spij wolny, gnij wolny !!!
A gdy nadejdzie czas
Ziemia pogrzebie nas
A prochy - wiatr rozgoni
Pochlonie woda nas
Oczysci zbawczy ogien
A prochy - wiatr rozgoni
Pamietaj o tym, ze
Rozgoni prochy wiatr
A nikt za nami lez nie uroni
Te ktore byly i sa
Zastapia godnie nas
Tektore byly i sa
Odetchna z ulga
Zyj wolny, mysl wolny, mow wolny!